Towarzyszka – Emma Chase „Unieważnienie”

Nie przepadam za powieściami romantycznymi, gdzie głównym wątkiem historii jest miłość do drugiej osoby. Całość wydaje mi się przereklamowana, gdyż gdzie nie spojrzymy, bombardowani jesteśmy tym z każdej strony. Utwory muzyczne, wiersze, książki czy rzemiosło artystyczne w postaci obrazów lub szkiców, aż krzyczy i mówi: pamiętaj, że miłość otacza Cię ze wszech stron. Jak to więc się stało, że do moich rąk trafił egzemplarz książki „Unieważnienie” Emmy Chase?

Waszyngtoński obrońca Stanton Shaw, nazywany przez innych Uwodzicielem Przysięgłych jest mężczyzną, któremu trudno jest się oprzeć. Co się stanie, gdy pewnego dnia dostanie on zaproszenie na ślub swojej licealnej miłości i matki jego dziecka? Jak to wydarzenie wpłynie na życie Stantona? Jak wpłynie to na jego towarzyszkę Sofię Santos, której proponuje wyjazd, by odzyskać ukochaną? „Młodzieńcza miłość jest silna. Pierwsza miłość jest potężna. Jednak kiedy jesteście młodzi, nie wiecie, bo wiedzieć nie możecie, jak długie naprawdę jest życie. A jedyną pewną w nim rzeczą, prócz śmierci i podatków, są zmiany.” Zacznijmy więc od początku. Powieść skupia się na perypetiach głównego bohatera Stantona, który chce odzyskać matkę swojego dziecka i prosi o pomoc prawniczkę, swoją przyjaciółkę po fachu, Sofię. Czytając powieść miałam wrażenie, iż za dużo, zdecydowanie za dużo w niej intymnych scen, które poniekąd mnie odstraszały i zniechęcały do kontynuowania historii. „I nagle zdajecie sobie sprawę – nagle jesteście pewni – jak głębokie żywicie do kogoś uczucia, uświadamiacie sobie, ile ta osoba dla was znaczy, kiedy stajecie twarzą w twarz z możliwością jej straty.” Udając się dalej w podróż czytelniczą stwierdziłam, że poniekąd książka jest warta tego aby po nią sięgnąć. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – bohaterowie. Są oni przejrzyści i kolorowi i zabawni. Powieść zawiera wiele komediowych wątków, za co dziękuję autorce, a postacie dodają temu wszystkiemu humorystyczny wyraz. Akcja książki toczy się szybko, ja zdążyłam przeczytać ją jednego dnia. „Emocje uderzają mnie w pierś niczym niszcząca kula w teledysku Miley Cyrus.” Muszę jednak nadmienić, iż nie czuję niedosytu po skończonej powieści i wątpię, czy przeczytam kolejne tomy. Nie jest to jednak gatunek dla mnie i właśnie zdałam sobie z tego sprawę, ale osobom, które lubią zatracić się w miłosnych historiach na pewno powieść „Unieważnienie” Emmy Chase mogę polecić bez problemu. Dla fanów powieści kryminalnych może to być zły lub niesatysfakcjonujący wybór. Na sam koniec chciałabym podziękować Emmie Chase oraz osobom z portalu lubimyczytac.pl za wybranie mojego pytania do autorki oraz nagrodzenia mnie książką.

Moja ocena: 5/10*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s